Każdy może spotkać swoją Isabel

Wojciech Harpula
Miłość może każdemu odebrać rozum. To potężna siła, która zmienia obraz świata. Kazimierz Marcinkiewicz nie zdaje sobie sprawy, że w opinii wielu osób przekracza granicę śmieszności – mówi psycholog społeczny, prof. dr hab. Zbigniew Nęcki w rozmowie z Wojciechem Harpulą.
– Wojciech Harpula: Kazimierz Marcinkiewicz. Były premier, człowiek wciąż darzony zaufaniem przez 43% Polaków. U jego boku Isabel – ta, co ma „fajną, ej, tą, no, fajną koszulkę” i kozaczki z metką. Publiczne wyznania miłosne, zdjęcia w tabloidach, grafomańskie wiersze nowej partnerki. Marcinkiewicz zdaje sobie sprawę, jak jest teraz oceniany?
– Prof. dr hab. Zbigniew Nęcki: Nie. Nie dociera do niego, że w opinii wielu osób ociera się o śmieszność lub nawet przekracza tę granicę. Były premier, jak wielu mężczyzn przed nim, stał się bohaterem dość banalnej historii. Mężczyźni w wieku 40-50 lat często zmieniają partnerki na młodsze.
– Marcinkiewicz powtarza, że nie o wiek tu chodziło. Wierzymy?
– Nie znam pani Isabel i szczegółów jej związku z Marcinkiewiczem, ale były premier byłby bardziej autentyczny w tym zapewnieniu, gdyby nowa partnerka była w zbliżonym do niego wieku. Wtedy uwierzylibyśmy, że chodzi o podobieństwo charakterów czy wspólnotę pasji i zainteresowań. Pewną prawidłowością – czy się to komuś podoba, czy nie – jest wiązanie się mężczyzn w pewnym wieku z partnerkami młodszymi. I to nieraz znacznie młodszymi. Zdarza się to panom niezależnie od dochodów czy pozycji społecznej. Wytłumaczenie tego zjawiska jest banalne: nowa, młoda partnerka jest na wielu płaszczyznach znacznie bardziej atrakcyjna od dotychczasowej.

– Paskudne. Aż tacy straszni są ci mężczyźni?
– Nie wszyscy (śmiech). Niektóre małżeństwa żyją przecież razem długo i szczęśliwie. Jednak siła fascynacji erotyczno-miłosnej jest olbrzymia i bardzo groźna dla mężczyzn w wieku 40-50 lat. Po kilkunastu latach małżeństwa pojawia się nieuchronnie moment krytycznego spojrzenia na osobę partnera, którego znamy przecież bardzo dobrze. Wiemy, jakie ma wady, a dostrzegamy w nim coraz mniej zalet. W każdym związku fascynacja erotyczna stopniowo się zmniejsza, ale za to powinna pogłębiać się więź emocjonalna. I jeżeli istnieje autentyczna więź emocjonalna, to stosunki między partnerami będą dobre. Zdarzają się przecież sytuacje, że z wiekiem małżonkowie stają się sobie jeszcze bardziej bliscy. Natomiast jeśli uwiądowi fascynacji erotycznej nie towarzyszy pogłębianie relacji emocjonalnej, to zagrożenie, że pojawi się nowa partnerka, która zaspokoi w pełni i emocjonalne, i erotyczne potrzeby mężczyzny, jest spore. Jak to mówi piosenka: do zakochania jeden krok.

– A zakochani zapominają o całym świecie i widzą tylko obiekt uczuć.
– Dokładnie. I mają w nosie tabloidy, złośliwe komentarze i całą resztę. Miłość może każdemu odebrać rozum. To potężna siła. Król Wielkiej Brytanii Edward VIII dla kobiety zrezygnował przecież z tronu. Miłość zmienia ogólny obraz świata, prowadzi do błędnego bilansowania informacji o rzeczywistości – zwłaszcza społecznej. Następuje modyfikacja percepcji.
– I wtedy zakochany może myśleć, że wiersz: „Każdy o tym dobrze wie, że nie znając osobiście sytuacji/Że na media skazany jest/Więcej o mediach pisać nie będę i nie muszę/na inny temat skieruje mą poetycką duszę” jest wybitnym utworem literackim?
– (śmiech) Może tak myśleć. Zakochani, zwłaszcza w początkowej fazie fascynacji, widzą świat jak pustynię: wszędzie piach, kamienie, pustka. Nic, na co warto zwrócić uwagę. Oazą życia, zieleni i radości jest ich związek. Tylko on się liczy. Ludzie coś o nas mówią, krytykują, czasem szydzą – a kogo to obchodzi. Tak myślą zakochani i to jest piękne, tyle, że świat tak nie wygląda. To właśnie jest modyfikacja percepcji. Poza związkiem istnieje przecież złożona rzeczywistość społeczna, w tym ludzie, którzy obserwują pewne zachowania i mają prawo do ich oceny. Zwłaszcza jeśli chodzi o byłego premiera, postać powszechnie znaną. Łatwo teraz żartować sobie z Marcinkiewicza, bo podaje on mediom swoje życie prywatne na tacy. Jednak taka historia może przydarzyć się także tym, którzy teraz go krytykują. Kryzys wieku średniego dopada każdego.

– Nie ma ucieczki?
– Zawsze są wyjątki od reguły, ale nie łudźmy się: w wieku 40-50 lat uświadamiamy sobie realność własnej śmierci. Następuje zmiana subiektywnej perspektywy czasu – czas przyszłości jest odczuwany jako krótszy w zestawieniu z czasem z przeszłości. Dokonujemy wstępnego bilansu życia. Myślimy o planach z młodości, ambicjach, zamierzeniach. Sprawdzamy, co udało się dokonać, czego się nie udało. Uświadamiamy sobie na nowo swoje potrzeby i okazuje się, że są one odmienne od marzeń i oczekiwań partnera.
To życiowy półmetek – ostatni moment na zmianę. Niektórzy myślą, że jak teraz czegoś nie zrobią, to w życiu nic już ich nie spotka. Robią więc „coś” nowego.

– Nowy „wypasiony” samochód, nowa partnerka, kurs skoków ze spadochronem…
– Jogging, siłownia, pragnienie zatrzymania uciekającego czasu… To stereotypy, które jednak znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości. Andropauza, czyli męskie przekwitanie, jest faktem. Spada wtedy poziom testosteronu. Panowie stają się mniej agresywni, ale odczuwają nieokreślony dyskomfort psychiczny, więcej czasu poświęcają sobie, mniej światu zewnętrznemu. Czują złość, przygnębienie. Wydaje im się, że są osaczeni. Przyznają się przed sobą, że czegoś im brakuje, czegoś chcieliby jeszcze spróbować. Decydują się na zmiany, zwłaszcza jeśli bilans życia nie wypadnie pomyślnie. Rozziew między marzeniami a rzeczywistością może być ogromny i rodzić frustrację.
– Ale to nie jest chyba przypadek Kazimierza Marcinkiewicza. Ma pozycję społeczną, popularność, duże pieniądze…
– To nie chroni przed kryzysem wieku średniego. Gdy przestajemy czuć emocjonalny sens tego, co robimy, nie cieszy nas ani uznanie, ani pieniądze, ani inteligencja. Jesteśmy wypaleni. W wieku 40-50 lat każdy sukces może zostać zreinterpretowany. Świetnie zarabiam? Co z tego, jak cały czas tylko haruję i w dodatku rodzina uważa, że tak musi być zawsze? Jestem szanowany? Co z tego, jeżeli nie mam już o czym rozmawiać z żoną? Jestem wybitnym naukowcem? Co z tego, skoro tak naprawdę zawsze marzyłem o fotografowaniu dzikich zwierząt w Afryce? Taka postawa może doprowadzić do rewizji wielu dotychczasowych wartości. Nie jestem do końca zadowolony z życia? Więc pewnie kierowałem się w swoim postępowaniu złymi zasadami.

– To wygodne. Rodzina była dla mnie najważniejsza, ale skoro nie do końca dobrze mi z rodziną, to już nie jest ważna.
– Jeżeli pewne wartości i przekonania nie były w pełni ugruntowane, to mężczyzna w wieku „kryzysowym” może je nieraz całkowicie odrzucić. Natomiast u osób o zintegrowanym systemie wartości może nastąpić ich utrwalenie i pogłębienie. Człowiek głęboko wierzący posunie się do granic fanatyzmu religijnego, a liberał zacznie mówić, że państwo w ogóle jest niepotrzebne.
Mnie wydawało się, że Marcinkiewicz jest człowiekiem o utrwalonym, katolickim, konserwatywnym światopoglądzie i prezentuje spójność wewnętrzną, czyli zgodność działania z przyjętymi wewnętrznymi zasadami. Cała ta historia z Isabel jakoś nie pasuje do jego obrazu. Pewnie dlatego wywołuje tyle złośliwych uwag. Krytyków jednak raz jeszcze ostrzegam: również możecie znaleźć się w podobnej sytuacji. Każdy może spotkać swoją Isabel i stwierdzić, że rozpoczyna nowy etap w swoim życiu.

– Kryzys wieku średniego dotyka także kobiet?
– Oczywiście. Nie jest zarezerwowany tylko dla mężczyzn. Kobiety także dokonują bilansu życia, pewnych przewartościowań. Przyglądają się swoim osiągnięciom, potrzebom, niespełnionym marzeniom. I podobnie jak mężczyźni decydują, co dalej.
Nie można niestety mówić o równowadze w społecznej ocenie następstw kryzysu u obu płci. W przypadku kobiet jesteśmy skłonni zrozumieć, że starają się zatrzymać uciekający czas, decydując się np. na operacje plastyczną. Jednak gdyby pani przed 50. zdecydowała się na wyprawę w Himalaje lub rozpoczęła kurs nurkowania, patrzylibyśmy na to z pewnym zdziwieniem. Podobnie jak na jej związek z 20-letnim mężczyzną. Stateczna pani, to gdzie ją ciągnie? Wnuków nie będzie pilnować? Jak to? To oburzające!
A o mężczyźnie pomyślimy tylko, że po latach realizuje wreszcie swoją pasję lub pokiwamy z politowaniem głową, myśląc o jego nowej partnerce: cóż, zdarza się.
– Co można zrobić, by kryzys wieku średniego nie zniszczył związku?
– Jeżeli obie strony dojdą do wniosku, że dotychczasowy układ nie jest satysfakcjonujący, to nie zawsze musi on zostać zastąpiony nowym związkiem. Można przecież zmienić styl i charakter relacji w małżeństwie, na taki, który będzie w większym stopniu zaspokajał potrzeby obojga partnerów. W tym okresie życia dzieci są już zwykle „odchowane”, opuszczają rodzinny dom, więc jest to świetny czas na korzystanie z życia, realizowanie swoich marzeń. Wypracowanie sobie sposobu na szczęśliwe przeżycie drugiej połowy życia jest jak najbardziej możliwe. Gdy to się uda, to po „kryzysowych” rozterkach nie zostanie żaden ślad.

– Chyba, że znalazło się już Isabel.
– No tak, tu mamy do czynienia z modelem, w którym dotychczasowy związek został zastąpiony nowym. Tak dzieje się, gdy małżeństwo nie zaspokaja potrzeb jednego lub obojga partnerów. Wtedy mężczyzna lub kobieta – a czasem oboje – uznają, że nie ma już szans na zbudowanie satysfakcjonującej relacji i decydują się życie z kimś innym.

– Panie profesorze, a na ile młoda kobieta, która decyduje się na związek z mężczyzną w kryzysie, może być pewna jego uczuć?
– I młoda kobieta, i dojrzały mężczyzna mają cechy, które czynią ich atrakcyjnych w oczach nowych partnerów. Takie związki mogą rozwijać się harmonijnie, ale mężczyzna ryzykuje więcej. Jego atrakcyjność nie potrwa już długo. W wieku 50. lat trzeba się z tym po prostu pogodzić.

* Zbigniew Nęcki – profesor psychologii, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dyrektor Instytutu Ekonomii i Zarządzania UJ. Specjalizuje się w problematyce zachowań interpersonalnych i psychologii komunikacji.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s