Seks dla dojrzałych

Oziębłość, zbyt szybki orgazm lub przeciwnie – problemy z jego osiągnięciem, nuda i monotonia, a w konsekwencji ucieczka w inny związek, pornografię, masturbację… To najczęstsze intymne problemy, z którymi borykają się pary z wieloletnim stażem. Jak im zaradzić? Odpowiada znany seksuolog dr Andrzej Depko.

Potrzeby seksualne kobiet po 40-tce.

Mam 43 lata, jednego partnera w życiu, urodziłam jedno dziecko. Od pewnego czasu mam straszną ochotę na seks mogłabym się kochać kilka razy dziennie, ciągle chodzę podniecona, zawsze przechodzę orgazm, niestety mój mąż nie ma takich potrzeb jak ja. Czy to normalne w moim wieku? Zaznaczam, że kiedyś byłam oziębłą kobietą. ona

Dr Andrzej Depko: Potrzeby seksualne kobiet wzrastają stopniowo, ich najwyższy poziom przypada pomiędzy 35-45 rokiem życia kobiety i utrzymuje się na dość stałym poziomie aż do przekwitania. U kobiet w miarę upływu lat rośnie znaczenie potrzeb biologicznych w życiu seksualnym, co bynajmniej nie oznacza, że maleje poziom potrzeb psychicznych. Wiąże się to zarówno z czynnikami biologicznymi (układ hormonalny, dojrzewanie narządów płciowych, zmiany poprodowe, antykoncepcja), jak i psychicznym (np. poczucie pełni kobiecości, stworzenie stabilnego związku, osoba partnera, większe doświadczenie w kontaktach seksualnych w zakresie typu tych kontaktów, ich form, jak i towarzyszących im emocji).

Twoje aktualne odczucia wynikają z prawdziwego rozkwitu Twojej seksualności. Jak nigdy dotąd jesteś świadoma swoich potrzeb. Doktor D. Devin, jest zdania, że to właśnie kobietom po 40 r. ż. najczęściej zdarza się orgazm wielokrotny. Tylko nie zawsze kobiety mają go, z kim przeżyć. Mężczyźni po czterdziestce nie zawsze potrafią sprostać wymaganiom kobiet, ponieważ ich możliwości seksualne ulegają znacznemu obniżeniu.

Twój problem wynika z konfrontacji Twojego prawidłowego libido z obniżonym popędem seksualnym męża, stąd pozorna nierówność sugerująca Twoją większą pobudliwość. Gdyby potrzeby męża były wprost proporcjonalne do Twoich, problem by nie istniał. Dobrym rozwiązaniem niwelującym tę różnicę jest masturbacja. Często kobiety, zwłaszcza te zaniedbywane przez partnera pieszczą się same. To skuteczny sposób na rozładowanie napięcia seksualnego. Na zachodzie kobiety po czterdziestce są najlepszymi klientkami sex-shopów, najczęściej kupują wibratory.

Warto spróbować masturbacji na oczach ukochanego mężczyzny. Wielu panów twierdzi, że gdy widzą, jak kobieta sama się pieści, czują wielki przypływ pożądania.

Techniki przedłużające stosunek przy pomocy mięśnia Kegla

Witam serdecznie! Mam pytanie dotyczące mięśni Kegla. Nie zamierzam pytać jednak, czym mięśnie owe są i gdzie się znajdują, bo to akurat wiem. Zastanawia mnie inne zagadnienie – jak używać wyćwiczonych mięśni Kegla? Chyba sam fakt ich wytrenowania nie umożliwia jeszcze przedłużania stosunku? Nie wyobrażam sobie, że osoba z wyćwiczonymi mięśniami mówi: ,,jeszcze nie kończę” i to wystarczy. Porady dotyczące ćwiczeń są dosłownie wszędzie, ale porad jak mięśnie te zastosować, nie można znaleźć nigdzie. Sam fakt posiadania broni nie wystarczy, trzeba jeszcze wiedzieć, jak się nią posługiwać. Pozdrawiam. Praktykant

Odp: Technika przedłużania stosunku płciowego przy pomocy mięśnia Kegla wymaga odpowiedniego jej przetrenowania, aby uzyskać oczekiwany sukces. Mocny mięsień Kegla umożliwia mężczyźnie pełną kontrolę nad ejakulacją.

Uzyskanie kontroli możliwe jest na trzy sposoby, z których każdy jest skuteczny, jednakże mężczyzna powinien, sprawdzić, który sposób jest najbardziej dla niego optymalny.
Wariant pierwszy przewiduje wykonanie jednego, długiego mocnego skurczu powstrzymującego ejakulację, lub dwóch skurczów średniej mocy (wariant drugi), zaś w wariancie trzecim wykonanie serii kilku następujących po sobie szybkich skurczów. Istotnym elementem towarzyszącym skurczowi jest jednoczesne wykonanie bardzo głębokiego wdechu, który powinien być tym głębszy i dłuższy, im wyższy stopień podniecenia odczuwa mężczyzna. W chwili wykonywania wdechu należy wstrzymać na kilka sekund ruchy frykcyjne prącia w pochwie.

Kontrola wytrysku z wykorzystaniem kurczliwości mięśnia Kegla wymaga pełnej kontroli mężczyzny nad kurczliwością tego mięśnia.

Ostatnim istotnym elementem kontroli nad wytryskiem jest otwarcie oczu w momencie kurczenia mięśnia. Większość ludzi, w momencie zbliżającego się orgazmu zamyka instynktownie oczy. Tymczasem, aby ta metoda zadziałała podczas kurczenia mięśnia Kegla należy mieć oczy otwarte. Mężczyźni często zapominają o tym ostatnim warunku, co skutkuje niepowodzeniem.

Poszukaj sobie kochanka i daj mi spokój!

Zastanawiam się, jak to jest, że my kobiety w wieku około 40-tki najlepiej wiemy, jaki seks nam smakuje, a nasi mężowie nie mają na niego zupełnie ochoty. Z wielu publikacji wiem, że udowodniono to naukowo, ale ze stron internetowych, z blogów i z autopsji wiem, że to taki kamuflaż dla facetów. Właśnie w tym wieku mężczyźni udowadniają swoją męskość i to nie spragnionym seksu żonom, ale małolatom, które lgną do nich jak muchy do lepu. Czasami to jest żałosne: my zadbane czterdziestki pilnujące wagi, zmarszczek, kondycji nie mamy szans z upudrowanymi i rozchichotanymi lalkami w wieku lat 20-30. Niekiedy taki mąż stwierdza, moja żona to niezła laska, ale szkoda, że moja… podobnie, a właściwie tak jest u mnie. Mój mąż mnie lubi, szanuje, daje pieniądze, ciężko pracuje, zawsze wykonuje kilka telefonów dziennie tzw. dyżurnych, o pogodzie, o podróży, o spotkaniach z kontrahentami, ale nigdy o seksie o potrzebie bycia ze mną ani o „świństwach”, które tak lubimy my kobiety po 40-tce. Przyzwyczajenie? Rutyna? Obowiązek? Brak feromonów? Ciekawa jestem, jak oni zadowalają te młode panienki, kiedy nie te siły i nie ta postura (zbyt duży brzuch, łysina, itp.)? No tak, przecież one dopiero za 15 lat będą chciały prawdziwego seksu! Teraz wystarcza im obecność faceta i umiejętnie udawany orgazm (czy one wiedzą co to jest?). Oczywiście mam kochanków, bo nie wyobrażam sobie życia bez seksu. Nie jestem nimfomanką, ale chcę zachować zdrowie na ciele i umyśle. JAKOŚ sobie radzę. A moje pytanie to: czy często się zdarza, że mąż mówi do żony: poszukaj sobie kochanka i daj mi spokój. Będziesz wtedy zadowolona i nie będziesz miała głupich pomysłów. świadoma

Odp: Wbrew obiegowej opinii, opisane w Pani liście zachowania mężczyzn nie są ani zjawiskiem powszechnym, ani obowiązującą regułą.

Z punktu widzenia klinicznego u większości mężczyzn w grupie wiekowej powyżej 45. roku życia biologiczna sprawność seksualna obiega od ich pragnień i potrzeb. Dominują zaburzenia sprawności seksualnej.

Wystarczy jednak niewielki odsetek sprawnych seksualnie, aby społeczny stereotyp przypisał cechę całej populacji starzejących się mężczyzn. Jest nawet takie popularne powiedzenie, że gdy „głowa siwieje, to… szaleje”.

Dla dojrzałego mężczyzny świadomego swoich deficytów seksualnych młoda kobieta z nierozbudzonym całkowicie popędem seksualnym jest bezpieczniejszą partnerką niż świadoma swoich potrzeb i wymagająca czterdziestolatka. Tyle komentarza, zaś wracając do zadanego pytania, jakie są przyczyny namawiania żony do znalezienia sobie kochanka? Mechanizm jest zróżnicowany i wynikać może z wielu czynników. Jedne mają charakter chorobowy (zmiany organiczne w mózgu), inne psychogenny, jeszcze inne wynikają z relacji między małżonkami.

W długotrwałym związku partnerzy często popadają w rutynę, a monotonne powtarzanie ciągle takich samych zachowań erotycznych doprowadza w końcu do znudzenia. Nierzadko się zdarza, że małżonkowie po kilku latach spędzonych razem prawie ze sobą nie współżyją. Nakłanianie żony do zdrady może służyć dostarczeniu wielu bodźców wyobrażeniowych, stanowi doping erotyczny dla mężczyzny.

Może być to również zawoalowana forma uzyskania „prawa” do podobnych zachowań, na skutek znudzenia się osobą partnerki.

Namawianie na zdradę może wynikać z mechanizmów obronnych psychiki wobec przeżywanego faktu starzenia się. Motywem jej udzielenia jest niezdolność do współżycia seksualnego przez mężczyznę. Niezaspokojenie potrzeb seksualnych żony staje się wówczas problemem, który musi znaleźć jakieś rozwiązanie. Świadomie udzielona zgoda na zdradę pozwala na „zachowanie kontroli” nad zachowaniami seksualnymi kobiety.

Podobny mechanizm występuje w związku, w którym mężczyzna przestaje odczuwać potrzeby seksualne, nie odczuwa powodu, aby zmieniać ten stan rzeczy (np.: realizuje się w pracy zawodowej) i razem z żoną dochodzą do wspólnego wniosku, iż dalej będą kontynuować związek w formie aseksualnej.

Żonie pozostawiona jest swoboda w rozwiązaniu problemu z realizacją jej potrzeb seksualnych. Trudno powiedzieć, jak często spotykane jest to zjawisko. Seksualność jest działaniem osobowości, a nie narządów płciowych. Decyzję odnośnie form podejmowanych zachowań seksualnych podejmujemy na skutek oddziaływania wielu czynników determinujących nasze życie psychiczne. W każdym związku podejmowane rozwiązania są inaczej uwarunkowane. Z pewnością świadoma propozycja znalezienia sobie kochanka stanowi test więzi uczuciowej danego związku, relacji między partnerami i ich postaw wobec seksu.

Oziębły partner

Mam 37 lat, od 11 lat jestem w stałym związku. Mieszkam razem z partnerem, ale on unika seksu. Tłumaczy się brakiem nastroju, zmęczeniem itp. Twierdzi, że jest zadowolony z naszego związku i nie ma innej partnerki. Do stosunku dochodzi zawsze z mojej inicjatywy – raz, dwa razy w miesiącu i wtedy seks jest udany (przeważnie razem osiągamy orgazm). Na początku znajomości był bardziej spontaniczny, kochaliśmy się dwa, trzy razy w tygodniu, czasem codziennie. Rozumiem, że z czasem intensywność kontaktów spada, ale raz w miesiącu to jest poza wszelką statystyką. Próbowałam namówić go na wizytę u specjalisty, ale tylko się żachnął. Ponadto cała sytuacja wpływa negatywnie na nasze relacje, jestem sfrustrowana i nie wiem, co się dzieje? Kłócimy się coraz częściej, jak nalegam, to odmawia, jak naciskam, to się obraża, potem ja się obrażam i błędne koło się zamyka. Nie jestem jakąś ropuchą, mimo mojego wieku mężczyźni oglądają się za mną na ulicy, a ochotę na seks mam kilka razy w tygodniu. Ania

Odp: Dlaczego on nie ma ochoty na seks? Przyczyny możemy podzielić na dwie zasadnicze grupy: pierwsza obejmuje czynniki wpływające na rozluźnienie partnerskich więzi emocjonalnych, co wtórnie wpływa na funkcjonowanie w sferze seksualnej. Druga obejmuje różnorodne problemy i trudności w pożyciu seksualnym partnerów, które prowadzą do małej satysfakcji ze współżycia seksualnego (lub wręcz jego braku), przy zachowanej sprawności seksualnej partnerów.

Przedłużający się stan dyskomfortu ze współżycia (po dłuższym lub krótszym czasie) powoduje wytworzenie się negatywnych skojarzeń związanych z kontaktem seksualnym. Metodą rozwiązania problemu staje się sposób najbardziej skuteczny, a mianowicie wycofanie z pożycia.

Zmniejszenie potrzeb seksualnych i częstotliwości współżycia może mieć charakter chorobowy, wynikający np.: z zaburzeń hormonalnych, picia alkoholu, nikotynizmu, współistnienia chorób, czy długotrwałego zażywania różnych leków. Przemęczenie, monotonia i rutyna współżycia seksualnego, przyzwyczajenie się do partnerki lub znudzenie się jej osobą są częstą przyczyną apatii seksualnej. W miarę upływu lat coraz więcej mężczyzn szybciej ulega przemęczeniu. Mężczyźni nadmiernie zaabsorbowani pracą zawodową, aktywnością społeczną, rzadko wypoczywający, skracający fizjologiczny sen doprowadzają do przeciążenia systemu wegetatywnego i nerwowego, co wtórnie odbija się na ich sprawności seksualnej.

Niektórzy mężczyźni unikają współżycia, by wyrazić swój opór wobec partnerki za jej kłótliwość, nerwowość lub natrętne ujawnianie potrzeb seksualnych. Współżycie nie jest jedynie sprawą hormonów, odruchów, ale i czynników psychicznej więzi, wzajemnej atrakcyjności, kultury seksualnej. Może być to wreszcie zespół niedopasowania seksualnego wynikający z nierówności potrzeb seksualnych (różnica temperamentu seksualnego). Etiologię problemu powinien ustalić lekarz.

Ponieważ partner unika rozmowy z Tobą, powinnaś mu uświadomić, iż zdajesz sobie sprawę, iż jego reakcje świadczą o zaawansowaniu problemu. W takim przypadku ponownie nalegaj na spotkanie z seksuologiem. Trudno będzie Wam coś zmienić, dopóki On nie zdecyduje się na konsultację lekarską.

Oziębłość i menopauza

Mam 50 lat, jeszcze miesiączkuję. Jestem 3 lata po rozwodzie, moje małżeństwo nie było udane, trudny charakter męża, skąpstwo, awantury… Ucierpiało na tym nasze życie seksualne, bo w tej złej atmosferze nie chciało mi się seksu, bardziej skoncentrowałam się na dziecku. Na skutek tego nie zostałam rozbudzona seksualnie, nie miałam nigdy orgazmu pochwowego, czasem tylko łechtaczkowy. Wydawało mi się, że seks jest mi niepotrzebny i pogodziłam się z tym. Przez 3 lata po rozwodzie nie miałam żadnego partnera, nie odczuwałam też potrzeby masturbacji. Moje zmysły były uśpione. Parę miesięcy temu spotkałam kogoś, kto bardzo umiejętnie mnie uwiódł i rozbudził moje potrzeby. Poczułam się jak zakochana nastolatka. Ale mimo tego, mimo, że jestem nim zauroczona i pragnę go, nie mogę osiągnąć z nim orgazmu. Nawet łechtaczkowy przy pieszczotach oralnych nie zawsze mi wychodzi. Dla mojego partnera jest to wielki problem, czuję, że to oddala go ode mnie, wysyła mnie do seksuologa. Zaczęłam zażywać Vamee, ale to nic nie dało. Jestem zrezygnowana, mam wątpliwości, czy w moim wieku, przed menopauzą jest w ogóle sens uczyć się seksu, czy już nie jest na to za późno. Przecież produkcja hormonów zanika, a one mają wpływ na libido. Proszę o rzetelną poradę bez rozbudzania fałszywych nadziei. Dziękuję. aldoooona

Odp: Dla wielu kobiet okres przekwitania utożsamiany jest z ustaniem aktywności seksualnej. Tymczasem regularne podejmowanie współżycia seksualnego ma ogromne znaczenie dla jej zdrowia ogólnego oraz zachowania sprawności seksualnej kobiety. Badania dowiodły, że 70% pięćdziesięciolatek współżyje regularnie. Ponad 30% ma stosunki przynajmniej raz w tygodniu. Co trzecia kobieta twierdzi, że seks w jesieni życia dostarcza jej głębszych wrażeń niż w młodości. Seks w wieku dojrzałym do naturalna gimnastyka. Wzmacnia układ krążenia i poprawia przemianę materii. Kobieta, która czuje się kochana, jest silniejsza psychicznie. Pieszczoty działają skuteczniej niż środki antydepresyjne, są też doskonałym antidotum na bezsenność.

W Twoim przypadku istnieje szereg czynników składających się na to, że nie odczuwasz przyjemności seksualnej oraz orgazmu. Należą do nich: nieudane doświadczenia seksualne w poprzednim związku, trzyletnia przerwa w podejmowaniu kontaktów seksualnych, presja dochodzenia do orgazmu indukowana przez partnera ”Dla mojego partnera jest to wielki problem, czuję, że to oddala go ode mnie”.

Zdecydowałaś się na ponowne rozpoczęcie życia seksualnego po wieloletnich negatywnych doświadczeniach w tym zakresie. W Twojej psychice są to wciąż dominujące skojarzenia ze sferą seksualną. Teraz musisz od nowa nauczyć się przeżywania i odczuwania rozkoszy seksualnej. Proces uczenia się jest podstawowym mechanizmem rozwoju psychoseksualnego każdej kobiety oraz ma zasadnicze znaczenie dla przebiegu u niej reakcji seksualnych. Przed Wami jest długa, fascynująca droga wspólnego odkrywania tajemnic udanego seksu. Nie nastawiajcie się na orgazm, lecz wspólne przeżywanie przyjemności płynącej z kontaktów seksualnych. Macie na wszystko jeszcze bardzo dużo czasu. Pośpiech i niecierpliwość są złymi doradcami.

W przypadku zaobserwowania przez Ciebie obniżania się siły popędu seksualnego, co może się pojawić w okresie kolejnych lat, a wynikać będzie z obniżenia się poziomu hormonów odpowiedzialnych za popęd płciowy, wówczas powinnaś rozpocząć hormonalną terapię zastępczą – HTZ.

Dlaczego on woli masturbację od prawdziwego seksu?!

Sprawa, która mnie bardzo niepokoi, to fakt, że mój mąż rozładowuje napięcie po przez oglądanie stron i filmów o treści pornograficznej. Być może nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że robi to kiedy ja jestem w „pobliżu” tj. np.: biorę prysznic no i oczywiście, gdy nie ma mnie w domu. Najgorsze jest jednak to, że mam wrażenie, że on woli ten rodzaj „rozładowania napięcia” niż sex z własną żoną (dodam, że po ślubie jesteśmy pół roku, a przed ślubem rok czasu), więc chyba nie ma mowy o znudzeniu. Dziwne jest to, że kiedy się poznaliśmy on zaimponował mi właśnie seksem, który był idealny i częsty. Staram się coś urozmaicać, w pewnej chwili przyszło mi bowiem do głowy, że może musimy spróbować czegoś nowego (zaczęłam proponować sex w różnych miejscach np. przebieralni w sklepach, czy w aucie). Reakcja innego faceta byłaby taka: „OK, zróbmy to!”, a u niego – zero reakcji. Nie wiem co mam robić, czuję, że oddalamy się od siebie. Rozmawiałam z nim milion razy: dlaczego to ja nalegam na sex, dlaczego tak się dzieje, czy nie ma ochoty już na mnie i czego potrzebuje? Oczywiście mówił, że wszystko jest OK, ale albo mam większy temperament albo mamy problem. cobra

Odp: Sytuacja, w której dorosły mężczyzna mający możliwość współżycia, zamiast stosunków płciowych wybiera masturbację, może świadczyć o zaburzeniach Waszej więzi partnerskiej w sferze emocjonalnej albo o awersji seksualnej do Twojej osoby. W jednym i drugim wypadku akt masturbacji stanowi wyraz odrzucenia swojej partnerki.

Inną przyczyną wybrania takiej drogi zaspokajania popędu seksualnego może być uwarunkowanie na specyficzne bodźce powodujące, że masturbacja stała się bardziej atrakcyjna od współżycia. Wspomniane uwarunkowania dotyczyć mogą zarówno bodźców stosowanych podczas masturbacji, jak i określonych rytuałów towarzyszących. Mogą być to uwarunkowania na formy zachowań seksualnych wyrażających treści dewiacyjne lub też masturbacja stała się metodą rozładowania i neutralizacji sytuacji stresowych.

Uwarunkowania, masturbacyjne mogą być tak silne, iż stają się konkurencyjne dla partnerstwa seksualnego. Zdarza się, że w następstwie tych uwarunkowań dana osoba prowadzi podwójne życie seksualne równolegle – masturbacyjne oraz z partnerem. Może jednak powstać sytuacja, iż to pierwsze jest bardziej atrakcyjne od drugiego. Uwarunkowania, o których wspominam mogą dotyczyć zarówno bodźców stosowanych w masturbacji, jak i intensywności doznań. Niektóre formy masturbacji mogą sprzyjać rozwojowi autoerotyzmu, w którym koncentracja na własnym JA uniemożliwia więź psychoseksualną z drugą osobą. Jeżeli nawet taka więź zaistnieje, to na zasadzie podporządkowania partnera własnym upodobaniom i nawykom seksualnym.

Sadzę, że powinniście skontaktować się z seksuologiem, gdyż istnieje poważne ryzyko rozluźnienia więzi emocjonalnych i seksualnych w Waszym związku.

Oziębłość męża po porodzie

Jesteśmy z mężem parą 30-latków. Wzięliśmy ślub 4 lata temu, po 7 latach znajomości. Mój problem polega na tym, że odkąd urodziłam naszą córeczkę, mąż nie chce się ze mną kochać i unika zbliżeń. Trwa to już prawie dwa lata. Mąż tłumaczy się stresem w pracy, zmęczeniem i że tego po prostu nie potrzebuje. Wcześniej w tej sferze życia nie było problemów. Wszędzie czytam, że to kobieta bardziej unika zbliżeń po porodzie. A u nas jest odwrotnie. Cały czas śpię sama z córeczką, gdyż nadal ją karmię piersią w nocy. Jednak czuję, że mąż wcale nie zabiega, abyśmy spali znowu we dwoje. Nie wiem już jak zmienić naszą sytuację, aby było jak dawniej. Livia

Odp: Zmniejszenie potrzeb seksualnych i unikanie współżycia może mieć tło psychogenne lub organiczne.

Wiele chorób, często nie zdiagnozowanych wpływa na siłę popędu seksualnego np.: zaburzenia hormonalne, cukrzyca, nadużywanie alkoholu, nikotynizm, depresja czy długotrwałe zażywanie różnych leków.

Przemęczenie, monotonia i rutyna współżycia seksualnego, przyzwyczajenie się do partnerki lub znudzenie się jej osobą są częstą przyczyną apatii seksualnej. W miarę upływu lat coraz więcej mężczyzn szybciej ulega przemęczeniu. Mężczyźni nadmiernie zaabsorbowani pracą zawodową, aktywnością społeczną, rzadko wypoczywający, skracający fizjologiczny sen doprowadzają do przeciążenia systemu wegetatywnego i nerwowego, co wtórnie odbija się na ich sprawności seksualnej.

Część mężczyzn unika współżycia, by wyrazić swój opór wobec partnerki za jej kłótliwość, nerwowość lub natrętne ujawnianie potrzeb seksualnych. Współżycie seksualne nie jest jedynie sprawą hormonów, odruchów, ale i czynników psychicznej więzi, wzajemnej atrakcyjności, kultury seksualnej.

Może być to wreszcie zespół niedopasowania seksualnego wynikający z nierówności potrzeb seksualnych (różnica temperamentu seksualnego) lub podświadomy lęk przed współżyciem wynikający z faktu, iż ciąża żony nie była oczekiwana przez mężczyznę. W tym ostatnim przypadku mężczyzna obawia się kolejnej ciąży lub karze w ten sposób żonę, za to, że do ciąży w ogóle doszło.

Dopiero wywiad seksuologiczny dotyczący jego doświadczeń seksualnych, trybu życia, ogólnego stanu zdrowia, preferencji seksualnych, niespełnionych oczekiwań, pozwolą na zebranie niezbędnych informacji, które pozwolą lekarzowi na postawienie diagnozy. Proponuję wizytę u specjalisty seksuologa.

Reklamy
This entry was posted in Irenka.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s